• Łots in da Box: Dwarf Kings Hold Green Menace

      1 comment

    Druga z gier z serii Dwarf Kings Hold to Green Menace – tym razem w podziemiach walczą ze sobą Elfy i Orki. Te same zasady, co w wypadku Dead Rising (różnice są w zasadach specjalnych ras i scenariuszach), podobne korytarze. Podobnie, jak w wypadku Dead Rising pudełko zawiera modele Mantica – tym razem 20 Elfów i 8 Orków. Ich fotki, razem z krasnoludami z Dead Rising wrzucę, jak znajdę czas na ich pomalowanie. Na razie zapraszam do pooglądania reszty – czyli korytarzy i pudełka.

    Pudło Green Menace:

    sdc11376

    Korytarze i counterki:

    sdc11381
    sdc11382
    sdc11383
    sdc11384
    sdc11385
    sdc11386

    Instrukcja:

    sdc11387
  • Łot’s in da Box: Dwarf Kings Hold Dead Rising

      0 comments

    Obijałem się ostatnio nieco (tzn. byłem zajęty, ale nie blogowaniem), także dziś posty zaległe piszę ;) . Dziś w Łot’s in da Box gra z Mantic Games “Dwarf Kings: Hold Dead Rising”. Zamówiłem w Manticu reprint tej gry (pierwszy nakład rozszedł się błyskawicznie – drugi w sumie też). Gierka to zasadniczo taki Space Hulk w wersji fantasy – raczej strategia niż dungeon crawl w stylu Hero Quest’a czy Descenta. Ma stosunkowo proste, ale dość elastyczne i ciekawe zasady (zobaczcie choćby na Beasts of War), jest całkiem przyzwoicie wykonana (fotki niżej) i w miarę niedroga (u wydawcy, za aukcje nie biorę odpowiedzialności). O załączonych do gry szkieletach już kiedyś pisałem. Krasnoludy są… hm… ok, po prostu są. Im niestety dość daleko do modeli z GW czy Avatars of War. Mają swój styl, komuś mogą się spodobać, ale raczej bym w nie nie zainwestował jako w osobny produkt.

    Rozpisywać się dziś specjalnie nie będę – o wrażeniach z gry może napiszę gdy uda mi się zagrać. O zasadach możecie sporo dowiedzieć się z wideo BoW. Zapraszam do oglądania fotek:

    Pudło Dead Rising:

    sdc11377

    Korytarze i counterki:

    sdc11366
    sdc11367
    sdc11368
    sdc11369
    sdc11370
    sdc11371

    Instrukcja:

    sdc11372

    Ułożone korytarze:

    sdc11373

    Bonus:

    sdc11374

    Sklejone figurki:

    sdc11389
  • Łot’s in da Box: German Infantry – Warlord Games

      0 comments

    W ramach “Operacji Blood Pact” zrobiłem ostatnio trochę zakupów – największy z nich to 5 pudełek niemieckiej piechoty z II wojny w skali 28mm. Produkuje to dość mało znana u nas (ech, ta dominacja GW i gier niehistorycznych) firma Warlord Games. Pudło jest częścią linii Bolt Action – jej większość to modele metalowe, ale kilka plastikowych pudełek też się pokazało.

    Pudełko zawiera 25 modeli z twardego plastiku – całkiem dobrego zresztą. Modele są dość szczegółowe. Każde pudło zawiera 3 ramki z bronią, 3 z podstawkami i 5 tych najistotniejszych – z żołnierzami jako takimi (jak łatwo policzyć – 5 modeli na ramce). Każdy z 5 modeli z ramki to inna poza – klęcząca, biegnąca, 3 stojące. Do korpusu czasem doklejamy jedną nóżkę, zawsze rączki, główkę i plecaczek – roboty nie jest jakoś strasznie dużo. Części pasują do siebie bardzo ładnie, nie są zbyt drobne, rzeźba i poziom odlewu są naprawdę przyzwoite. Szczerze polecam.

    Pudło z obu stron:

    sdc11424
    sdc11425

    Ramki z bronią:

    sdc11426

    Podstawki:

    sdc11427

    Pojedyncza ramka ze szwejkami z obu stron:

    sdc11428
    sdc11429

    Komplet ramek:

    sdc11430

    Instrukcja z obu stron:

    sdc11431
    sdc11432

  • Blood Pact – Ciężka Broń #1

      0 comments

    Od dawna miałem ochotę na zrobienie sobie armii Blood Pact’u, ale jakoś nie mogłem się za to zabrać – cena armii gwardyjskiej jest dość zaporowa, a gdy jeszcze trzeba trochę pokonwertować albo zainwestować w modele z Forgeworlda… Na biednego nie trafiło, ale w lotka nie wygrałem. Ostatnio wpadłem jednak na całkiem dobry pomysł – główki Upadłych Legionistów i broń z MaxMini, modele niemieckich grenadierów z Warlorda (będzie o nich osobny post), ciężka broń z GW i powinno być ciekawie. Co prawda na większość części z MaxMini jeszcze czekam, ale u chłopaków z Altdorfu udało mi się dwie paczki główek i ciężką broń od Głównego Wydawcy upolować – zabrałem się więc za pierwsze modele. Drużyna z autocannonami, druga z moździerzami i testowy model z flamerkiem do podziwiania poniżej:

    sdc11418
    sdc11420
    sdc11422

  • Pietia Popija Piwo #10

      2 comments

    Ciąg dalszy dzikich krajów – Whitstable Bay Organic Ale, z browaru Faversham w Kent (UK).

    sdc11392
    sdc11393

    Ale to raczej rzadka rzecz na polskim rynku – są w zasadzie tylko importowane (drogie jak cholera – to kosztowało mnie dyszkę za 0.5 litra). 4,5% alko, 12,5% ekstraktu, ładna – choć szybko opadająca piana. Kolor opisany na butelce jako “zachód słońca” – i w sumie dobrze, jest tak gdzieś w okolicach bursztynu wpadającego w czerwień. Smakuje i pachnie dość podobnie – cytrusami i pszenicą, przy czym to kwestia fermentacji a nie dodatków aromatycznych. Z cytrusowym zapachem w zestawie przychodzi oczywiście kwaśny smak – typowy dla ale. Jest bardzo wyraźny, zupełnie za to brak goryczki. Co do oceny – ja Ale lubię i spokojnie mogę temu browarkowi postawić 4. Dla osób, które za piwami tego typu nie przepadają raczej nie będzie się nadawał.

  • Pietia Popija Piwo #9

      0 comments

    Dziś dla odmiany coś z dzikich krajów – Baltas White z Litwy.

    sdc11390
    sdc11391

    Piwo białe, pszeniczne, niefiltrowane pasteryzowane, 5,0% alko, litwini tylko wiedzą, ile ekstraktu. Kolor typowy dla pszenicznych niefiltrowanych, sporo piany. Zapach też dosyć typowy, w smaku czuć nieco kwasku – jak również (zgodnie z etykietką – dla mnie to za trudne ;) ) innych rzeczy. W miarę przyjemne, choć pijałem lepsze pszeniczne – Pietia daje 3+.

  • Pietia Popija Piwo #8

      0 comments

    Znowu Kormoran – tym razem Piwo Krzepkie.

    sdc11360_0
    sdc11361_0

    Piwo jasne, pasteryzowane, 7,4% alko, 14,5% ekstraktu. Jak na jasne jest dość ciemne. Zapach raczej mało wyraźny, piany sporo – choć dość szybko opadła. W smaku raczej przyjemne – ale nie ukrywam, po dzisiejszym spotkaniu w pracy kwaśny Żywiec z kija też byłby przyjemny. Niestety za bardzo się z tym smakiem nie narzuca – nie umiem do końca powiedzieć, czym smakowało ;) (piwem pewnie…). Postawię mu tróję – głównie za to, że nadal jest całkiem przyzwoite mimo bycia dość mocnym piwem.

  • Pietia Popija Piwo #7

      0 comments

    Tym razem dla odmiany browarek z Jabłonowa. .

    sdc11357
    sdc11356

    Piwo na miodze gryczanym. Ciemne, niefiltrowane, pasteryzowane. 5,2% alko, cholera wie ile ekstraktu. Jak na ciemne jest dość jasne. Zapach miodu dość silny, piana absolutnie minimalna. Smakuje głównie miodem, smak ciemnego piwa w zasadzie pod nim ginie… Złe nie jest, ale rewelacyjne też nie – miodowe pijałem lepsze, smakujące również piwem a nie tylko miodem. Dam mocne 3.

  • Pietia Popija Piwo #6

      0 comments

    Witam w kolejnym odcinku. Dziś Irish Beer – znowu z Kormorana .

    sdc11321
    sdc11322

    Ciemne, mocne, pasteryzowane piwo: 6,5% alko, 14,5% ekstraktu. Absolutne minimum piany, pozwalające powiedzieć, że jest – zresztą, dość szybko piana opadła. Zapach trudno wyczuwalny – ale pachnie ciemnym piwem. W smaku wyczuwalny pewien kwasek – ale dość słaby. Piwo nie jest tak gorzkie, jak typowy porter – w zasadzie można powiedzieć, że smak ma niemal neutralny. W sumie dobre do popicia kanapek z serem (Pietia ma lenia, odcinek 246), ale do picia w celu delektowania się smakiem niespecjalnie się nadaje. Ocena – trzy i więcej nie będzie.

  • A teraz gość z zupełnie innej bajki

      1 comment

    Gdzieś tam słychać: “Get to da choppa!”

    sdc11359