Oddział z wszystkimi możliwymi opcjami. Plastikowa Milicja Bau, główki od niemiaszków z Warlorda, kaemy z Max Mini, Eruptory zrobione z lasgunów i flame pistoli od czterdziechy. Mistyk w roli “stabilizatora mocy” dostał plecaczek Grey Knight Interceptor’a

-
0 comments -
-
Pierwsza pomalowana “pełna” jednostka Ultramarines do Epica – detachment Tactical Marines z Hunterem, Dreadnoughtem i Librarianem
-
Ekipa “karna” do mojego Blood Pact’u – w roli skazańców Beastmani. Trzeba im tylko pomalować jeszcze nadzorcę.
-
Malowanie Dark Eldarów trwa – dziś skończyłem drugi oddziałek. Razem z pierwszym znalazł nowy dom w jednym z prezentów urodzinowych – pudle Safe&Sound (dzięki, Christof).
-
Zacząłem – tak dla odmiany od Marines – malować Dark Eldarów. Na fotce pierwsza dziesiątka Wiedźm. Fotografia za dobrze mi nie wyszła – jak zwykle
-
A jednak żyję… Dziś obrazki z cyklu “ostatnio malowane”. Gdy kupowałem Christofowi prezent urodzinowy, sam też zaopatrzyłem się w te ciężko uzbrojone misie z Khurasana.
-
Druga z gier z serii Dwarf Kings Hold to Green Menace – tym razem w podziemiach walczą ze sobą Elfy i Orki. Te same zasady, co w wypadku Dead Rising (różnice są w zasadach specjalnych ras i scenariuszach), podobne korytarze. Podobnie, jak w wypadku Dead Rising pudełko zawiera modele Mantica – tym razem 20 Elfów i 8 Orków. Ich fotki, razem z krasnoludami z Dead Rising wrzucę, jak znajdę czas na ich pomalowanie. Na razie zapraszam do pooglądania reszty – czyli korytarzy i pudełka.
Pudło Green Menace:
Korytarze i counterki:
Instrukcja:
-
Obijałem się ostatnio nieco (tzn. byłem zajęty, ale nie blogowaniem), także dziś posty zaległe piszę
. Dziś w Łot’s in da Box gra z Mantic Games “Dwarf Kings: Hold Dead Rising”. Zamówiłem w Manticu reprint tej gry (pierwszy nakład rozszedł się błyskawicznie – drugi w sumie też). Gierka to zasadniczo taki Space Hulk w wersji fantasy – raczej strategia niż dungeon crawl w stylu Hero Quest’a czy Descenta. Ma stosunkowo proste, ale dość elastyczne i ciekawe zasady (zobaczcie choćby na Beasts of War), jest całkiem przyzwoicie wykonana (fotki niżej) i w miarę niedroga (u wydawcy, za aukcje nie biorę odpowiedzialności). O załączonych do gry szkieletach już kiedyś pisałem. Krasnoludy są… hm… ok, po prostu są. Im niestety dość daleko do modeli z GW czy Avatars of War. Mają swój styl, komuś mogą się spodobać, ale raczej bym w nie nie zainwestował jako w osobny produkt. Rozpisywać się dziś specjalnie nie będę – o wrażeniach z gry może napiszę gdy uda mi się zagrać. O zasadach możecie sporo dowiedzieć się z wideo BoW. Zapraszam do oglądania fotek:
Pudło Dead Rising:
Korytarze i counterki:
Instrukcja:
Ułożone korytarze:
Bonus:
Sklejone figurki:
-
W ramach “Operacji Blood Pact” zrobiłem ostatnio trochę zakupów – największy z nich to 5 pudełek niemieckiej piechoty z II wojny w skali 28mm. Produkuje to dość mało znana u nas (ech, ta dominacja GW i gier niehistorycznych) firma Warlord Games. Pudło jest częścią linii Bolt Action – jej większość to modele metalowe, ale kilka plastikowych pudełek też się pokazało.
Pudełko zawiera 25 modeli z twardego plastiku – całkiem dobrego zresztą. Modele są dość szczegółowe. Każde pudło zawiera 3 ramki z bronią, 3 z podstawkami i 5 tych najistotniejszych – z żołnierzami jako takimi (jak łatwo policzyć – 5 modeli na ramce). Każdy z 5 modeli z ramki to inna poza – klęcząca, biegnąca, 3 stojące. Do korpusu czasem doklejamy jedną nóżkę, zawsze rączki, główkę i plecaczek – roboty nie jest jakoś strasznie dużo. Części pasują do siebie bardzo ładnie, nie są zbyt drobne, rzeźba i poziom odlewu są naprawdę przyzwoite. Szczerze polecam.
Pudło z obu stron:
Ramki z bronią:
Podstawki:
Pojedyncza ramka ze szwejkami z obu stron:
Komplet ramek:
Instrukcja z obu stron:










