Skaveni do Kings of War

W związku z premierą 2 edycji Kings of War postanowiłem zmajstrować sobie armijkę do tego systemu. Modele Mantica nie podobają mi się zbytnio (przynajmniej nie te w klimatach fantasy, sci-fi wychodzi im całkiem nieźle), wykorzystałem więc pałętające się gdzieś po szafie figurki Skavenów. Część z nich już kiedyś była na blogu (dwa regimenty Clanratów i Szczurogry), inne to wyniki niedawnej akcji “bazowe kolory, wash i jest znośnie”. Wszystkie popakowałem na “zbiorcze” podstawki. Będę jeszcze trochę szczurków domalowywał (w planach jeszcze co najmniej oddział Stormverminów, dwa małe oddziałki ninjaszczurów i być może jakaś maszyna wojenna albo dwie), będę też chciał zrobić drugą armię (lubię mieć po dwie armie do każdego systemu) – pewnie będą to krasnale…

Figurkowe ADHD to straszna rzecz – powinienem malować Malifkę, Dropzone, Wrath of Kings i Impetusa (oraz modele do Nuklear Winter), a tu taki projekt – niespodzianka…

Detox

Ostatnio, gdy tylko miałem czas na malowanie, malowałem albo figurki historyczne, albo Warzone albo 15mm fantasy. W ramach “detoxu” postanowiłem pomalować coś innego – Lord Chaosu w wersji Nurglowej i dwie konwersje Sslythów do Dark Eldarów (zrobione z ogona Tyranid Warriora i górnej połowy lizardowych kawalerzystów). Sfotografowane bez lampy jak zwykle wyglądałyby lepiej – no ale warunków za bardzo nie mam 🙁

SDC12457

SDC12456

SDC12453

Czarne Orki

czy Czarni Orkowie? Język polska trudna język. Pierwsze trzy z zamówionych (długa historia) modeli gotowe, do zrobienia jeszcze command i trzech zwykłych chopaków z zupełnie innego oddziału. Jak widać, chopaki za bardzo utrzymaniem swojego sprzętu się nie przejmują, więc nieco podrdzewiał.