Łot’s in da box – Firestorm Armada Battle for Valhalla edyszyn

Dziś parę słów o zawartości pudełka Firestorm Armada Battle for Valhalla. Drobiazgu w niej różnego tyle, że cała seria fotek z unboxingu jest na końcu tego posta – zachęcam do przeglądania.

Zawartość

W pudle znajdziemy wszystko, co jest potrzebne do rozegrania bitwy do jakichś 400-500 punktów (prawie wszystko, zapomnieli miarki, stołu i przeciwnika dorzucić). Podręcznik w twardej okładce, zestaw kart taktycznych, kości duże i małe, kartonowe żetony, wzorniki i elementy terenu oraz mała książeczka ze scenariuszami oraz oczywiście modele. Pudło wypakowane jest tak bardzo, jak to tylko możliwe.

Modele

W starterze mamy dwie floty, obie “Ludzkie” – Terran i Didrenzi. W obu mamy pancernik, trzy krążowniki i fregaty. Fregat w wypadku Terran mamy cztery, dla Didrenzi trzy. Fregaty nie wymagają sklejania, w wypadku pancernika i krążowników w ruch musi już pójść klej. Części pasują do siebie elegancko, wymagają stosunkowo niewielkiej ilości zachodu na etapie czyszczenia. Warto tu zauważyć jedną rzecz (weterani FA wiedzą, inni niekoniecznie) – modele do FA są ogromne, taki np. pancernik Didrenzich ma 15cm długości. Nawet mające tylko 5cm długości fregaty są większe, niż modele do wielu innych systemów kosmicznych.

Oprócz okrętów mamy też myśliwce dla obu stron – 4 duże i 2 mniejsze żetony dla Terran, 2 duże i 2 mniejsze dla Didrenzi (mogę się mylić co do tego, które dla kogo – ale tak mi stylem pasuje. Żetony myśliwców w FA są całkiem fajnie pomyślane – mają miejsce na kostkę wskazującą na siłę danego zgrupowania.

Wreszcie jest też element dostępny tylko w starterze – Terrańska baza Valhalla, wykorzystywana w kilku scenariuszach. Model całkiem sympatyczny,składa się z kadłuba (żywica) i zestawu ramion (czy jak to tam nazwiecie) z przezroczystego plastiku. Uwaga techniczna – wycinając ramiona z wypraski uważajcie, ja jedno lekko połamałem.

Podręcznik

Podręcznik wygląda elegancko – twarda okładka, kolorowe obrazki. Jest to dokładnie taki sam podręcznik, jaki można kupić osobno, nie żadna zminiaturyzowana wersja. Fluffu jest tam stosunkowo niewiele, zasady są wyłożone jasno.

Dołożona do kompletu książeczka ze scenariuszami jest całkiem dobrym pomysłem – scenariusze przeprowadzają graczy przez proces nauki zasad, od stosunkowo prostej zadymy z użyciem lekkich okrętów, przez wykorzystanie cięższych (i związane z tym efekty krytyczne i inne podobne drobiazgi), użycie myśliwców po “pełnowymiarowe” bitwy.

Inne elementy

Dołączony teren (czyli kartonowe asteroidy), żetony i wzorniki nie są może super-hiper-mega jakości, bo to po prostu solidny, gruby karton – ale są ok. Pewnie, fajniej byłoby dostać to w wersji plastikowej, ale pewnie pudło kosztowałoby wtedy sporo więcej.

Ocena

Podręcznik w twardej okładce, tona dobrej jakości żywicy – trudno tu marudzić. Zestaw oceniam bardzo dobrze (a i sam system całkiem mi się podoba).

Flota Kościoła

Papież być może wielu dywizji nie ma, ale Patriarcha Wszechświatowego Kościoła Niebiańskiego Słońca – niemało. Podobnie, jak okrętów wojennych. Te, które powierzył mi, bym wypalał herezję ogniem i strumieniami mezonów – już pomalowałem. Wiem, szału nie ma – ale same modele też nie powalają. Trzeba jeszcze popaćkać myśliwce…

SDC13498