Detox

Ostatnio, gdy tylko miałem czas na malowanie, malowałem albo figurki historyczne, albo Warzone albo 15mm fantasy. W ramach “detoxu” postanowiłem pomalować coś innego – Lord Chaosu w wersji Nurglowej i dwie konwersje Sslythów do Dark Eldarów (zrobione z ogona Tyranid Warriora i górnej połowy lizardowych kawalerzystów). Sfotografowane bez lampy jak zwykle wyglądałyby lepiej – no ale warunków za bardzo nie mam 🙁

SDC12457

SDC12456

SDC12453

Dark Eldarzy jeszcze raz plus nieco WFB

Byłem ostatnio nieco zabiegany – dziś nawet nie dałem rady zajrzeć na obronę doktoratu Szczura (sorry, Stary) – ale jakoś po nocach parę rzeczy udało mi się pomalować. Na fotkach poniżej: 8 speców Dark Eldarów z Shredderami i Blasterami, Nekromanta, Banshee i dwóch “odświeżonych” starych krasnoludów (modele, które pomalowałem jeszcze w ogólniaku, a ostatnio po prostu chlapnąłem bejcowashem).

Nowy White Dwarf i nowy Chaos

Uważni czytelnicy bloga zauważyli pewnie, że naprawdę lubię czterdziestkę – mniej/więcej tak samo, jak Warzone. Nowa edycja bardzo mnie ucieszyła, nowe pudło też – i Chaos i Dark Angelsi mają fajne modele, z których da się sporo wycisnąć. Liczyłem na to, że “nowy” White Dwarf (w którym zmieniła się niemal cała ekipa i “wizja artystyczna”) oraz nowe modele Chaosu będą trzymać ten trend. A jak wyszło… White Dwarfa kupiłem wczoraj w sklepie GW (akurat byłem obok) i natychmiast zabrałem się za lekturę. Rzućmy okiem – strona po stronie…

Okładka – nowy styl graficzny, jakiś dinobot na okładce…. nie powala, ale też nie jest źle

Wewnętrzna strona okładki i strona 1 – fotki nowej ekipy (mają 1 kobietę w teamie) i wstępniak nowego Rednacza. We wstępniaku dowiadujemy się, że będzie zajebiście…

  • Strony 2-3: spis treści. Z miniaturkami stron. Ok, przynajmniej ładnie wygląda.
  • Strony 4-5: duuuża fota armii Chaosu z nowymi modelami. Hm…
  • Strony 6-7: Fotki Maulerfienda i Forgefienda. Uważny czytelnik od razu zauważy, że strony te mają rozkładówkę. Z większymi fotami tych samych modeli. Hm…
  • Strony 8-11: Fotki Heldrake’a.
  • Strony 12-15: Fotki oddziałów Raptors i Warp Talons.
  • Strony 16-17: Fotki crapcastowego Warpsmitha
  • Strona 18: Fotki Aspiring Championa
  • Strona 19: zgadnijcie co Mutilators. Crapcastowi – plotki o plastikowym zestawie Oblici/Mutilators właśnie poszły się…
  • Strona 20: to samo Dark Apostle
  • Strona 21: Sorcerer
  • Strony 22-25: Miniaturki stron z nowego kodeksu i trochę bajki o tym, jaki to jest fascynujący
  • Strony 26-30: Focie crapcastowych recastów starych modeli – Kharn, Ahriman, Lucius, Typhus, Traitors of Chaos, Fabius Bile, Daemon Prince, Chaos Lord z Jump Packiem i Obliberators.
  • Strona 31: Crapcastowi Havocs (why???!!!) i karty mocy psychicznych (pewnie jedyna, poza kodeksem, rzecz którą kupię)
  • Strony 32-33: Crapcastowe upgrade kity do chaosu. Oczywiście recasty starych, metalowych
  • Strona 34: Battleforce. Zawiera 0 nowych modeli i mniej niż poprzedni
  • Strona 35: Fotki starych crapcastowych modeli Abaddona i Hurona
  • Strony 36-37: Reklamówka cyfrowych wydań White Dwarfa i Kodeksu Chaosu. Nadal iPad only
  • Strony 38-41: Reklamówka Black Library: nowe książki i audiobooki
  • Strony 42-45: Reklamówka Forge Worlda: książka do Horus Heresy, nowe modele
  • Strony 46-47: Reklamówka Relic’a (planszówka z FFG).
  • Strony 48-49: pełna lista nowych modeli, tym razem z cenami. Osobom ze słabym sercem proponuję nie czytać…
  • Strony 50-51: reklamówka sklepu internetowego GW

Krótka przerwa – Jesteśmy na 1/3 Dwarfa i jeszcze nie trafiliśmy nawet na JEDEN artykuł. Jak dotąd wszystko, co było to reklamy i fotki nowych modeli z opisami, które pewnie były pisane pod sklep internetowy (znam ten styl). Ok, jedziemy dalej:

  • Strony 52-57: więcej fotek, tym razem Skaveni jakiegoś losowego kolesia. Ok, ładnie pomalowane, ale jak na “znanego gracza turniejowego” przez 5 akapitów tekstu dziwnie dużo opowiada o wizualnym aspekcie swojej armii, a dziwnie mało o samej armii…
  • Strony 58-59: Jervis Johnson opowiada dlaczego ograniczenia w liście armii są dla naszego dobra i dlaczego z nich rezygnują… (skrót dla nie lubiących czytać: żebyśmy mogli kupić więcej podobających się nam modeli)
  • Strony 60-75: pierwszy Battle Report: Space Marines kontra Chaos. Spoiler: Chaos dostaje łomot. Wartość humorystyczna rozpisek, taktyk oraz wypowiedzi uczestników i komentatorów na typowym dla White Dwarfa poziomie.
  • Strony 76-81: The Rivals – dwóch “highly skilled players” dyskutuje o taktyce i budowaniu rozpisek (w premierowym odcinku Mroczne Elfy i Wampirki). Wartość humorystyczna na poziomie dwóch battleraportów.
  • Strony 82-89: wyjątkowo słaby “artykuł” o Horus Heresy, trudno wyróżnić jakąś myśl przewodnią poza “figurki, piękne figurki”. Więcej fotek niż tekstu – jak zwykle.
  • Strony 90-93: Blanchitsu, czyli parę słów o Johnie Blanche. Dosłownie parę. Reszta to oczywiście obrazki.
  • Strony 94-95: Citadel Hall of Fame: duuża focia necronowego Nightbringera, parę słów od rzeźbiarza i smęcenie jakiejś laski, która nominowała ten model do Hall of Fame. 😕
  • Strony 96-101: Parade Ground – fotografie modeli pomalowanych przez Heavy Metal Team
  • Strony 102-105: Kit Bash z Ork Fighta Bommers, czyli jak można skonwertować modele. Dokładniej to dużo fotek końcowych wyników pracy przed i po pomalowaniu, plus kilka słów drobnym druczkiem o użytych częściach.
  • Strony 106-111: Battleground – tona fotek makiety (złożonej oczywiście z terenu produkcji GW), niestety bez jakichkolwiek użytecznych informacji dla chcących zbudować podobnie wypaśnie wyglądający teren.
  • Strony 112-117: Paint Splatter czyli poradnik malarski. Niestety, ktoś postanowił odejść od bardzo dobrego stylu prezentowanego w ostatnich White Dwarfach (i poradniku malarskim GW), nowy jest raczej słaby.
  • Strony 118-119: bajania Losowego Gościa (TM) o tym, jak bardzo chce grać pięknymi modelami na pięknych makietach. Niestety załączyli fotkę gościa, same bajania trzymają poziom. Niestety poziom fotki.
  • Strony 120-125: reklamy strony facebookowej i firmowych sklepów GW
  • Strony 126-135: spis sklepów firmowych GW dla osób upośledzonych internetowo
  • Strona 136: reklama prenumeraty White Dwarfa
  • Strona 137: spis treści pozostałych nam jeszcze stron White Dwarfa, sekcja nazywa się This Month In
  • Strony 138-139: przedstawienie nowej ekipy White Dwarfa
  • Strona 140: ekipa White Dwarfa kupiła sobie modele Chaosu i się chwali
  • Strona 141: ekipa White Dwarfa grała w Zone Mortalis
  • Strony 142-147: parę słów na temat projektowania nowego Chaosu i kilka concept artów
  • Strony 148-149: modele i miniaturki artworków z Forge Worlda, fotka “pełnowymiarowego” Rhino (czy raczej przedniego pancerza)
  • Strony 150-151: redaktor z Black Library i Gav Thorpe opowiadają o tym, co dzieje się w BL. Bez rewelacji.
  • Strona 152: fotka Gandalfa. Filmowego.
  • Wewnętrzna strona okładki: kalendarium wydarzeń w GW na październik
  • Okładka: fotka Helldrake

Hm… to tyle… Nowy White Dwarf jest zauważalnie grubszy od “starego” (jakieś 30 stron), ale jeśli chodzi o prezentowany poziom – jest źle. Jeśli kolejne numery będą trzymały ten słaby poziom – White Dwarfy do wrześniowego włącznie będą wspominane niemal z takim rozrzewnieniem, jak teraz te sprzed 10 lat. Nowy numer nie zawiera w zasadzie nic poza fotografiami nowych modeli. Zero artykułów mających jakiekolwiek znaczenie dla graczy, zero dodatków typu Warhammer: Civil War, minigierek, scenariuszy… Nawet poradnik malarski został sprowadzony do parteru. Rozważałem możliwość zaprenumerowania Krasnoluda, gdyby okazało się, że nowy numer prezentuje przyzwoity poziom. Sorry, następny rocznik będę przeglądał przy piwie w PX (jeśli Christof nie przestanie kupować).

Ok – teraz parę słów o Chaosie. Nie chcę pisać długich recenzji, więc polecimy znowu w punktach.

  • Maulerfiend i Forgefiend: mauler jest nawet ładny, choć Dinobot jako ksywka się chyba przyjmie. Jego strzelający odpowiednik wygląda niestety sporo słabiej. Proponowana cena (200 zika za pudełko) osłabia.
  • Nowy Battleforce – Renówka, 10 Chaośników, 5 Posessed, 3 motorki. Za 355 zika. Sorry, postoję.

  • Heldrake: sorry, mnie ten model zupełnie nie rusza. 225 złotych za mechanicznego smoka, który nawet specjalnie ładny nie jest i nie daje za dużo opcji złożenia (można wymienić broń i tyle)
  • Mutilators: brzydsza wersja Oblitów (da się! jednak się da!). Do tego 165 zika za pudełko z trzema to żart (słaby)
  • Raptors/War Talons: naprawdę ładne modele, je chyba nawet kupię. 100 zika za pięciu to lekkie przegięcie pały, ale przynajmniej sporo bitsów powinno z nich wyjść
  • Aspiring Champion: najładniejszy model z nowo wydanych (i jedyny plastikowy pojedynczy). 60 złotych za szefa oddziału to jednak trochę dużo
  • Warpsmith: gdyby był w plastiku, byłby nawet wart 90 złotych swojej ceny. Wersja crapcastowa niestety raczej będzie słabo odlana i nietrwała
  • Sorcerer: model z innej epoki, pasuje raczej do chaosu z lat 90 niż obecnego. Do tego crapcast…
  • Dark Apostle: koleś wygląda, jakby przeszedł przez bibliotekę w trakcie huraganu. Ubabrany w wikolu. Pomysł konwertowania Dark Apostle’a z modelu z power maulem (z podstawki) wygląda rozsądniej
  • Nowy kodeks – ok, wygląda fajnie. Kupię, choć 30 funciaków wygląda groźnie
  • Recast Havoców w crapcaście – skandal. Po prostu i zwyczajnie.

Ok… starczy… Chwilowa zwyżka poziomu GW w postaci podręcznika 6 edycji i Mrrrrocznej Zemsty była… najwyraźniej chwilowa właśnie

Weekendowe malowanie

Co prawda weekend miałem dość zajęty – mój płacodawca dostarczył mi rozrywki w postaci egzaminów, magistranci – desperackich prób dokończenia prac w wyznaczonym terminie itp., udało mi się jednak trochę rzeczy pomalować. Co dokładniej? Dokończyłem czołg (na bazie PzIV) dla Blood Pactu – choć chyba mocno przegiąłem z brudzeniem go. Trudno. Pomalowałem kolejną drużynę Fleet Augments i Fleet Recon (tym razem zwiad uzbrojony nieco inaczej – skonwertowane przeze mnie modele z LKM plus wyrzutnie rakiet) oraz czterech Carnal Harvesterów do Warzone (jeden z nich niestety nie ma plecaczka – gdzieś zgubiłem).

AT-70 Reaver

Fleet Augments

Fleet Recon

Carnal Harvesters

True Scale Marines odcinek chyba 4

No i zrobieni – drużynka szturmowa i bibliotekarz do Word Bearersów z Dornian Heresy. Jakoś pod koniec roku pewnie dołożę do zestawu kolejnych 5 misiów z jump packami, oddział Devastatorów i drugi taktyczny – ale to będzie spora inwestycja, a na razie mam co malować (no i starterek do 6 edycji na horyzoncie 😀 ). Wcześniej zrobię do nich jeszcze kilka drużyn Frateris Militaris i fanatycznych pielgrzymów (modele już są).

Maść na szczury, maść na szczury…

… wyciągasz Pan szczura z dziury, smarujesz szczura pod włos, szczur zdycha. Maść kosztuje tylko dycha.

Po zmajstrowaniu prototypu Skavena zabrałem się wczoraj za malowanie kilku szczurków więcej – szło mi to na tyle dobrze, że pod wieczór miałem już gotowy cały regiment z 20 szczurków (5 gotowców od Bezy, 15 pomalowanych przeze mnie). Poza tym skończyłem drużynę taktyczną Word Bearers (tych nieco wyższych od standardowych). Fotki poniżej.





Leniwa niedziela

W ten weekend się nie przepracowałem malarsko – byłem na wycieczce do szwedzkiego sklepu z puzzlami (w Markach taki duży jest) po parę drobiazgów, a to sporo czasu zajmuje. Zrobiłem 4 Dark Eldar Warriorów z Mrocznymi Lancami (pożyczone od Scourges, które powergamersko uzbroję w coś innego). Skleiłem krasnoludzkich kuszników (i również powergamersko wyposażyłem ich w dwuręczne topory “tak na wszelki wypadek”, co wymagało odrobiny pracy nad toporkami) i organki. Zabrałem się też za sklejanie Zabójców Trolli (czy – dokładniej – Berserkerów z Avatars of War), muszę im jeszcze dokleić głowy i fryzury. Tak więc może malarsko nie zaszalałem, ale reszta armii krasnoludów jest niemal gotowa do przyjęcia farby. Doklejamy główki szajbusom i potem już tylko pomalować jakieś 60 modeli…

True Scale Marines odcinek 2

Zabawy z wyrośniętymi Marines ciąg dalszy. Pomalowałem dwa prototypowe modele (ze stormtrooperami po bokach dla skali):

Zmajstrowałem też drużynkę Taktycznych Marines z Bibliotekarzem (miałem sporo klęczacych nóżek, duża część drużyny taktycznej klęczy):

Rozpocząłem też klejenie Szturmowych Marines – w sumie brakuje im w tej chwili tylko plecaczków. Mam co prawda trochę nadwyżkowych jump packów, ale na tych chcę zastosować plecaczki z Max Mini (kupione, ale jeszcze nie dostałem):

Trzeba będzie modele pomalować, a potem zrobić drobne zakupy i dołożyć kilka nowych.