Battlefield Evolution

Yori w swoim blogu wspomniał o niezasłużenie małej popularności skali 1/72 w wargamingu w Polsce.  Opowiem o systemie, który bardzo mi kiedyś przypadł do gustu, i świetnie nadaje się pod 1/72.

Dawno, dawno temu firma Mongoose Publishing wydała system pod nazwą Starship Troopers. System stworzony przez niejakiego Andy’ego Chambersa (skąd my go znamy? 😀 ) zdobył sobie dość szybko popularność wśród fanów tego settingu (nawet i u nas się pojawił). System był całkiem milutki, jego największymi wadami były kosmiczna cena armii Robali (trzeba było ich mieć masę) i konieczność ich pomalowania 😀 (setka robali, każdy wielkości Tyranid Warriora to kupa roboty).

Trochę czasu potem Mongoose postanowiło wydać nową edycję Starship Troopers – tym razem  prepaintowaną. Jak to zwykle u Mongoose’a w wypadku tego typu operacji,firma zaczęła od programu pilotażowego – zbudowanego na nowej edycji zasad do Starship Troopers systemu pod setting ultramodern/near future, nazwanego Battlefield Evolution.

Firma wydała najpierw darmowe, jednostronicowe (!) zasady w pdf (mimo ich niewielkiej objętości były w zupełności wystarczające) i startowe oddziały (zwykle drużynę piechoty i czołg) do każdej z czterech armii przewidzianych na początek (MEA – koalicja arabska, EFTF – siły zbrojne UE, Korpus Marines i Chińska Armia Ludowowyzwoleńcza).  Potem firma zaczęła wypuszczać kolejne oddziały (wyszły w sumie jeszcze po dwa na stronę) i “Advanced Rulebook” – podręcznik z zaawansowanymi zasadami.

System był dość ciekawy pod kilkoma względami – podstawowe zasady były proste, ale uwzględniały tak rzadko zauważane drobiazgi jak np. możliwość przyciśnięcia ogniem piechoty. Zasady rozszerzone zawierały parę miłych bajerów (w tym niezłe scenariusze i zasady kampanii). Najważniejsze jednak były karty oddziałów – wszystkie specjalne zasady odnoszące się do dostępnych jednostek zawarte były na tych kartach.

System spotkał się z dużym zainteresowaniem ze względu na pierwsze zapowiedzi figurek – prepaintowane figurki miały być naprawdę wysokiej jakości, malowane gdzieś w Chinach przy pomocy maszyn. Niestety okazało się, że był to “chłyt małketingowy” – i z tego, co twierdzi firma, sami też się na niego złapali. Kitajce jako próbki wysyłali modele pomalowane przez zawodowca, a w masowej produkcji maszyna była zasilana miską ryżu na tydzień. Mocno ucierpiała na tym jakość malowania, firmie trochę pogorszył się pijar. Mimo to zapotrzebowanie było spore, bo system po prostu chwycił – niestety na tym etapie okazało się, że chińskie roboty nie są dość wydajne i nie są w stanie zaspokoić popytu. Krótko potem Mongoose zrezygnowało z dalszej produkcji oraz z wprowadzenia nowej edycji Starship Troopers.

W tym (z grubsza – było to trochę wcześniej, po pierwszych problemach z systemem) momencie na scenę  wchodzi Wasz korespondent wojenny (czyli ja). Od początku przymierzałem się do systemu, jednak z planem namówienia kilku znajomych na grę w 1/72 zamiast oryginalnymi modelami (w chorej skali 1/64) – taniej i ciekawiej. Eksperymentalnie zrobiłem w Visio kilka kart dla takich modeli i pochwaliłem się na forum Evocommand. Wśród znajomych chwyciło kiepsko, ale użytkownicy Evocommand byli bardzo zainteresowani. W krótkim czasie stworzyłem zestawy kart dla całej masy różnych armii – system chyba właśnie dzięki tym nowym armiom przeżył – były w stanie podtrzymać zainteresowanie graczy wystarczająco długo.

Jakiś rok później Mongoose wróciło do pomysłu. Zauważyli nieustającą popularność systemu i postanowili na tym zarobić. Tym razem bez wydawania figurek (gdy ludzie przestawili się na 1/72, proxy ze sklepów z zabawkami itp trudno byłoby pewnie wejść z nową linią “wyłącznie oficjalnych” modeli) – sprzedając podręczniki. Stworzyli nową edycję zasad i wydali 2 podręczniki – World At War (do II wojny) i Modern Combat (łatwo zgadnąć). Wciągnęli nawet do współpracy fanów – listy armii w WaW i MC były tworzone przez zespół, ale konsultowane z co bardziej znanymi ludźmi ze środowiska (listy do MC konsultowano m.in. ze mną, choć sporo moich sugestii poszło do piachu). Na koniec jeszcze Mongoose wykonał podobny ruch, co kiedyś Wizardzi – udostępnił SRD systemu i licencję pozwalającą na tworzenie własnych dodatków. A tych już trochę się pojawiło (kompendia pojazdów do WW2, Wojna Zombie itp).

W tym oczywiście i moje nowe zestawy kart do zapomnianych przez  firmę (albo skopanych przez firmę). Są darmowe (jak i do poprzedniej edycji) – robienie ich traktuję raczej jako hobby, do tego dodają trochę więcej realizmu do gry. Tym razem kart nie robię sam, a razem z pewnym znajomym Niemcem 😀 . Popularność zdobyły wcale nie mniejszą niż poprzednio, a przyszłość całego systemu wygląda nieźle. Zapraszam do zabawy. W skali 1/72 oczywiście (gdyby nie tona modeli w 1/72, pewnie zacząłbym myśleć o 15mm…).

Strona wydawcy z dokumentem SRD

Forum Evocommand – temat z listami armii stworzonymi przeze mnie i pewnego niemca 😀

Drivethru RPG – tu można kupić podręczniki w pdf. Wargames Vault – i tu też – w tym trochę fanowskich dodatków.