Wyzwanie Fantastyczne Dzień 17


Dzień 17 ?  Najmniej lubiany bohater pozytywny?

Uzupełnię pytanie o “którego udało Ci się zapamiętać” – całą masę bohaterów pozytywnych i negatywnych skutecznie wyparłem z pamięci, tak słabi byli…

Bardzo nie lubię bohaterów typu, który anglosasi nazywają “Mary Sue” – świetnych we wszystkim, którym wszystko się udaje, lubią ich wszyscy z wyjątkiem czarnych charakterów (a i to nie wszystkich)… Nawet jeśli wspomniany bohater czegoś nie potrafi/coś mu nie wyjdzie/whatever – to tylko podkreśla to jego zajebistość (termin techniczny). Wiecie, taki typowy bohater fanfica napisanego przez dwunastolatka, który dziwnym trafem wygląda tak, jakby rzeczony dzieciak umieścił w historii wyidealizowaną wersję samego siebie.

Większość bohaterów tego typu wypieram z pamięci, zostawiając sobie tylko mentalną fiszkę “nie wracać do tego autora”. Czasem jednak z jakiegoś powodu potrafię się przemęczyć z takim bohaterem z jakiegoś powodu – np. fabuła książki tak poza tym jest nawet znośna, podoba mi się świat w którym toczy się historia albo coś jeszcze. Dobrym przykładem takiego bohatera jest niejaka Honor Harrington (albo ogólniej – “generyczna bohaterka Davida Webera”, bo ma ona kilka mutacji, np. niejaką Alice DeVriess z Przebudzenia Furii). Może nie piękna – ale wszyscy się w niej kochają. Doskonały taktyk, strateg, świetnie walczy wręcz, strzela, tańczy i stepuje. Potrafi zawiązać podwójnego Windsora bez patrzenia do lustra, dostaje tytuły szlacheckie w dwóch różnych gwiezdnych nacjach (hm… zapomniałem napisać że spoiler)… Można by wymieniać długo. Przeczytałem całą serię książek z HH, bo po prostu podoba mi się sposób przedstawienia bitew kosmicznych, rozwoju technologii itp. w tej serii. Bohaterkę (jak i całe Gwiezdne Królestwo Manticore) jakoś musiałem przecierpieć.

Dlaczego nie lubię Honor (i innych Mary Sue oraz ich męskich wersji)? Te postacie są zwyczajnie nudne – a życie jest zbyt krótkie na nudnych bohaterów.

Published by

Pietia

Informatyk, belfer, leń, amator dobrego wina, zimnego piwa. Przykładny mąż i ojciec